Brzoza – subtelne drzewo o wielkiej mocy. Na rany, trądzik, cellulit, a nawet czarownice! CZ. I

Brzoza – subtelne drzewo o wielkiej mocy. Na rany, trądzik, cellulit, a nawet czarownice! CZ. I

Brzoza

Brzoza Betula pendula – zimową porą

    Brzoza brodawkowata (Betula pendula Roth.), nazywana jest też brzozą białą (white birch), srebrną (silver birch) lub gruczołkową. Jest jednym z ok. 100 gatunków brzóz występujących na świecie. Najlepiej poznaną i zbadaną pod kątem właściwości leczniczych. Chyba każdy wie jak brzoza wygląda? Smukłe drzwo o białej, spękanej od dołu, korze z czarnymi, wielkimi „oczami” i bardzo giętkich, opadających gałęziach. Ma charakterystyczne romboidalne drobne listki, nieustannie drżące na nawet lekkim wietrze, pokryte z obu stron gruczołkami. Jesienią liście przybierają nasyconą żółtą barwę i całkiem długo utrzymują się na gałęziach w trakcie zimy.

      Skąd się wzięła? Istnieją przynajmniej dwie teorie;)

    Według jednej z polskich legned brzozy powstały z córek biblijnego Adama, którym to po śmierci warkocze powrastały w ziemię, sok brzozowy jest łzami wylewanymi przez te biedne dziewczęta. Natomiast w Wielkopolsce popularne były opowieści zgoła podobne, jednak o bardziej pogańskim zabarwieniu. Wierzono, że brzozy zamieszkują dusze zmarłych dziewczyn. Samotnie rosnące na poboczu brzozy nazywano wiłami. Nocna przechadzka, przy pełni księżyca w pobliżu brzózek, groziła zaciągnięciem przez nagie jeszcze, wczesno-wiosenne i posępne gałęzie do tańca, który mógł się zakończyć śmiercią przypadkowego przechodnia. Piękne, przerażające, niekoniecznie prawdziwe, ale pobajać można.

     Naturalnie występuje w całej Europie z wyjątkiem rejonu śródziemnomorskiego, także częściowo w Azji, Ameryce Płn. i na Kaukazie. Jest drzewem pionierskim i niezbyt wymagającym, preferuje raczej ubogie, piaszczyste gleby. W miastach stosunkowo częstym widokiem jest brzoza podbijająca te bardziej „znaturyzowane” balkony. Człowiek używał brzozy już w Paleolicie. Robił z niej narzędzia, drewno wykorzystywał na opał, stosował w magicznych i leczniczych zabiegach. Od starożytności zaliczana jest do drzew mądrych (wisdom tree), o wielkiem mocy. Nawet jej gałęzi używano do karcenia uczniów. Cóż brzoza za to mogła? Mądra, ale bezwolna w rękach niezbyt mądrych ludzi. Już zapiski z XII wieku donoszą o wspaniałych właściwościach moczopędnych i oczyszczających brzozowych liści.

Brzoza

Brzoza zapraszająca do danse macabre

Dawne obrzędy i tradycja wykorzystania

    Brzoza w Polskiej tradycji, czy jak ją inczej nazywano brzezina, bereza, pomimo mrocznych, animistycznych wyobrażeń, uchodziła powszechnie za drzewo dobre i przynoszące szczęście, do którego odnoszono się z szacunkiem.

     W obrzędowości dorocznej odgrywała znaczącą rolę. Była przede wszystkim symbolem odradzającego się wiosną życia. Jeszcze z czasów przedpogańskich zachował się wczesno-wiosenny zwyczaj smagania gałązkami brzozowymi krów podczas pierwszego wypasu. W ten sposób chciano przekazać im siły witalne.

Zwyczaje te uległy przekształceniu w czasach chrześcijańskich. Bezpośrednio z pogańskiej tradycji czerpał pewien Wielkanocny obrzęd. Parę dni przed świętami dzieci zrywały gałęzie brzozowe, następnie wstawiano je do wody, aby po kilku dniach wypuściły listki. Takimi zielonymi już gałązakmi smagano się wzajemnie, aby dodać sobie sił. Zazwyczaj wieś obchodzono „ze smaganiem” w drugie święto. Powszechny był dawniej zielonoświątkowy zwyczaj majenia domów i budynków gospodarczych. Prawdopodobnie robiono to dla zapewnienia zdrowia mieszkańcom i zwierzętom. Do dziś popularne jest zatykanie gałęzi brzozowych za obrazy w czasie święta Bożego Ciała. Pewnie mało kto wie, że w ten sposób nadawano im większej mocy. Następnie, dla zapewnienia wszelkiej pomyślności, okadzano nimi stajnie, bądź zatykano w zgonki. Zatykane w polu gałązki zwiększały plony, chroniły przed szkodnikami i uderzeniami piorunów.

W wigilię św. Jana gałęzie wkładane w drzwi domów chroniły je prze złymi mocami, czarownicami i innymi czortami.

Osobiście bardzo podoba mi się zwyczaj zrywania wczesną wiosną gałązek brzozowych i wstawiania ich do wody w wazonie. W ten sposób sprowadzamy sobie wiosnę do mieszkania. Takie gałązki wypuszczając listki, oprócz tego, że cieszą oko, także dodatkowo oczyszczają powietrze. Swoją drogą, temat oczyszczania domowego powietrza roślinami jest niesamowicie ciekawy i na pewno poświęcę mu któryś z wpisów! Przypomnę Ci na wiosnę o tym witalnym obrzędzie, który zdecydowanie warto kontynuować.

    Polskie zabiegi magiczne z wykorzystaniem brzozy nie są wyjątkiem. W innych krajach europejskich również wykorzystywano ją w zgoła podobnych rytuałach. Była ona symbolem życia i młodości. Na węgierskich wsiach w maju zatykano gałęzie brzozowe przed domami niezamężnych panien, ozdabiano nimi ołtarze w kościołach i domy weselne. Podobnie brzoza znalazła zastosowanie w magicznych zabiegach agrarnych, mających chronić przed uderzeniami pioruna. Brzoza odgrywała też istotną rolę podczas majowego święta wiosny ‚May Day’ w Niemczech – dawała mocy chroniących przed czarownicami. Druidzi celtyccy większość ceremoni inicjowali używając do tego gałązek brzozowych.

Brzoza

Brzoza i jej magiczne gałęzie

Brzozowe wynalazki i ciekawostki

– Kora i liście brzozy nadają się do barwienia wełny i lnu na kolor zielony, żółty, brązowy czy szary.

– Z cienkich gałązek brzozowych można zrobić praktyczną miotłę lub wykorzystać w plecionkarstwie, np. do wyplecenia koszy. Dawniej gałązki takie wykorzystywane były także na strzechy.

– Kora świetnie nadaje się jako materiał do pisania na nim. Według jednej z teorii ‚betula’ wywodzi się od sanskryckiego słowa ‚burga’, które tłumaczy się jako: „drzewo, na którego korze się pisze”.

– Z brzozy produkowano gazy bojowe, a brzozowy węgiel drzewny wykorzystywano jako proch strzelniczy.

– Produkcja dziegcia brzozowego jest istoną gałęzią rosyjskiego przemysłu. Co ciekawe posmarowanie nim rąk skutecznie odstrasza owady i chroni przed ukłuciem komara! Jego wykorzystane lecznicze i kosmetyczne opiszę w drugim wpisie o brzozowej tematyce.

Dla rzucających palenie: potrzebę trzymania czegoś w ustach i rzucia można zaspokoić wykorzystując brzozowe gałązki. Młody pędy brzozy cukrowej (B. lenta) używano jako amerykańskiej wersji miswaka, do czyszczenia zębów.

 

 

 

6 Responses »

  1. Wkładanie gałązek brzozy do wody pamiętam z czasów dzieciństwa. Zawsze robiła to moja babcia, tym samym rozpoczynając okres wiosenny. Dziękuję za przypomnienie tego wspomnienia. W tym roku na pewno zastosuję to w swoim mieszkaniu! Również czekam na więcej i gratuluję rozpoczęcia działalności 🙂

Dodaj komentarz